Zapisałam się na wymiankę bożonarodzeniową, którą zorganizowała
Ulka.
Pierwszy raz brałam udział w takiej akcji. Oczywiście nie obyło się bez wpadki i obsuwy w terminie - paczuszki miały dotrzeć do 21.12, a moja miała dzień spóźnienia za co bardzo przepraszam
Alinkę, która była ze mną w parze do wymiany.
W paczuszce miały znaleźć się: własnoręcznie wykonana kartka, coś słodkiego kojarzącego się z Bożym Narodzeniem i bożonarodzeniowy przydaś.
Nie wiem czy zasłużyłam, ale Alinka obdarowała mnie na bogato. Sami zobaczcie ile cudności przygotowała:
Dostałam śliczną karteczkę z dużym serduchem (a jeszcze większe serce ma Alinka), przecudnej urody szkatułkę z kwiatuszkami i śliczną koroneczką, a w niej misterne śnieżynki, poza tym jeszcze dwie urocze cekinowe bombeczki z różyczkami oraz słodycze. Pst, jednego cukierasa podkradł elf Świętego Mikołaja jeszcze przed zrobieniem zdjęcia.:) Ogrom radości i niesamowite zaskoczenie przy otwieraniu paczuszki, a ile razy oglądałam i nadal podziwiam prace Alinki. Szkatułka i bombki wręcz wygłaskane, bo ich faktura zachwyca. Chyba nie jestem w stanie wyobrazić sobie ile dziewczyna włożyła pracy i jak ją bolały paluszki... Alinko jeszcze raz bardzo Ci dziękuję i ściskam mocno.
Ja wysłałam do Alinki:
- karteczkę
-dwie szkatułki (większa w środku ma motyw damy)
- serduszko (z każdej strony ma inny motyw)
- przydasie i słodycze
Alinka ciepło przyjęła te moje rękoczyny (poziom niski, ale robione z sercem). Mam wrażenie, że i tak za mało jej wysłałam, bo dostałam tak wiele pięknych rzeczy (zdjęcia nie są w stanie pokazać tego w pełni), a do tego ogrom serdeczności.
Ulko bardzo Ci dziękuję za zorganizowanie wspaniałej zabawy, za włożony wysiłek i poświęcony czas oraz za troskę i nadzór w trakcie trwania.
Cały czas nadchodzą przepiękne karteczki od Was, na które bardzo się cieszę i sercem całym dziękuję. Ja w najbliższym czasie rzadko będę na Waszych blogach za co z góry przepraszam, ale cóż życie...
Dziękuję, że jesteście. Pozdrawiam serdecznie Wszystkich i każdego z osobna, a z życzeniami jeszcze przybędę. - Lenka
.