sobota, 18 stycznia 2020

Karolcia, Karolinka

Na prośbę jednej z Was dziś post lalkowy. Przedstawiam Wam największą dziewczynę z mojej kolekcji lalek - Karolinkę, która ma około 90 cm. Dotarła do mnie w sukience ze zdjęcia i boso, włosy były skołtunione. Na zdjęciu po kąpieli, wyprana sukienka i nowe skarpetki. Na ręce (dla porównania wielkości) ma położone maleństwo Barbie - najmniejszą laleczkę w kolekcji.


Oto jej sygnatura:


Napis: Effe Bambole Franca Made in Italy. Prawdopodobnie powstała na przełomie lat 1960/70.

Informacje o firmie można znaleźć pod linkiem: 


trafiłam też na ogłoszenie:




Karolcia jest ze mną od 14.10.2019 r. Jako, że jest karnawał przebrała się w sukienkę w stylu indyjskim, którą upolowałam na allegro. Niestety nie udało się upolować bucików na jej szerokie stopy i dostała trampki od mojej znajomej z Fb , buciki są po jej wnuczce, to się nazywać dać rzeczom drugie życie.😊


Karolinka, tak jak ja, lubi książeczki (i znów rzecz z drugiej ręki).




Żegnamy się utworem z książeczki:

Maria Konopnicka
Sposób na laleczkę

Moja mamo! Z tą laleczką
Nie wytrzymam chyba dłużej!
Ciągle stoi przed lusterkiem,
Ciągle tylko oczki mruży.

To się muska, to się puszy,
To sukienki wciąż odmienia,
A co zniszczy kapeluszy!
Same, same utrapienia!

Ni do książki, ni do igły,
Tylko różne stroi miny,
Już doprawdy, proszę mamy,
Nie wytrzymam i godziny!

Klapsów chyba dam jej kilka
Albo w kącie ją postawię;
Dzień jest przecież do roboty,
A ta myśli o zabawie!

Na to mama: — Już ja tobie
Podam sposób na laleczkę;
Usiądź sobie tutaj przy mnie
I do ręki weź książeczkę.

Nie zaglądaj przez dzień cały
Do lusterka, ucz się ładnie,
A zobaczysz, że i lalkę
Do tych minek chęć odpadnie.

Chcesz poprawić swą laleczkę,
Pracuj pilnie, pracuj szczerze...
Bo ci powiem, moja Julciu,
Ona z ciebie przykład bierze!

Pozdrawiam serdecznie, życząc udanego weekendu. - Lenka

61 komentarzy:

  1. Jaka duża i bardzo ładna . Miłego weekendu 🙂 🙂

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic dodać, nic ująć! Cudnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. 90cm... ale super, fajne są te Twoje lale Madziu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W Twojej kolekcji Madziu jest pewnie więcej takich perełek. Dajesz im drugie i zdecydowanie piękniejsze życie:)
    Przesyłam uściski na niedzielę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę racji w tym, co piszesz Ewuniu. Ta lalka zostałam przesłana do mnie, z kilkoma innymi, w worku na śmieci. Cud, że żadnej lalce nic się nie stało.

      Usuń
  5. Pięka Karolcia i bardzo ładnie jest ubrana. Chętnie zobaczyłam w całości Twoją kolekcję lalek, pochwal się nią, kiedyś:)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolekcja częściowo jest ogarnięta. Może w przyszłym roku skuszę się na policzenie i pokazanie wszystkich okazów.

      Usuń
  6. Super lalkowy post :) u ciebie znów można poczuc się dzieckiem :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna lala, ja już dawno nie mam lalek, swego czasu miałam ich kilka ale zawsze misie wygrywały. A teraz dorosłam i miejsca na lalki brakło...a może mam inne "zabawki" np. bloga;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lenka, w dzieciństwie marzyłam o takiej. Miałam tak dużą lalkę Lucynkę, ale z krótkimi kręconymi włosami. A ja chciałam włosy czesać i zaplatać! Lucynce wpinałam tylko spineczki. Miałam też lalkę z kucykami - długie włosy były tylko w miejscach tych kucyków. Ktoś, kto projektował tę lalkę nie był chyba nigdy małą dziewczynką, bo jaką fryzurę można zrobić z dwóch długich pasm włosów wiszących po obu stronach głowy? Tylko kucyki ewentualnie dwa warkoczyki.
    Tej lali nie lubiłam. Potem miałam wymarzoną, średniej wielkości lalkę z pięknymi długimi włosami, akcesoriami do czesania, ubrankami na zmianę, talerzykiem i sztućcami - ależ to było cudo! Gdy dorosłam, oddałam pewnej małej dziewczynce. I mam nadzieję, że ją uradowałam tym prezentem. Ale się rozpisałam:))) Nic tylko tę historię umieścić w moim Memory Keeper.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wszystkie moje zabawki lubiłam. Bardzo żałuję, że żadna nie została - poszły do kuzynostwa.

      Usuń
  9. Jesteśmy na podobnym etapie...Też wracam do lalek...;o)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie ją odświeżyłaś i zmieniłaś! Zrobiłabym jeszcze warkoczyki i przepaskę na włosy;)
    Pozdrawiam Madziu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za podpowiedź Aniu. Nie pomyślałam o przepasce.

      Usuń
  11. Buzia całkiem ładna ale to czoło jak pas startowy dla boeinga-czy oni zwariowali, żeby od czubka głowy zaczynać wszczepianie włosów?

    OdpowiedzUsuń
  12. Trampeczki wymiatają. Chciałabym mieć wnuczkę, szyłabym lakom sukienki!

    OdpowiedzUsuń
  13. Urocza lalka, ma piękną twarz i nową słodką sukienkę!

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna lalka Lenko :)) Jak byłam mała to moja mama przywiozła mi z Moskwy taką dużą lalkę, która chodziła i mówiła „mama". Kochałam ją bardzo! Szkoda, że teraz nie ma tak wyjątkowych lalek. Trampeczki są super!! Buziaki kochana!

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie wyszykowałaś tę lalę. Również mam wspomnienia z dzieciństwa związane z podobną lalą przywiedzioną z ZSRR. Wystroiłaś ją na karnawał elegancko, a trampeczki psują idealnie!
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
  16. Hi, I follow you on gfc # 196 , follow back?

    https://lovefashionyes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiedzialam, że są takie duże lalki.

    OdpowiedzUsuń
  18. Madziu bardzo to Twoje hobby. Osobiście nie znam nikogo kto zbiera laleczki.A przecież w każdej z nas drzemie mała dziewczynka, która uwielbia laleczki.
    Dałaś Karolci drugie życie, ślicznie ja ubrałaś.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Karolka jest naprawdę śliczną lalką i jaką dużą! Podarowałaś jej fantastyczną sukienkę a i trampeczki są słodkie!
    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  20. a jakie on a ma piękne włosy i śliczną grzywkę

    OdpowiedzUsuń
  21. Lala jest śliczna, jaką masz ciekawa pasję, dałaś swoim lalkom drugie życie. Ja już swoich zabawek nie pamiętam, ale teraz widzę jak wnusia- kocha wszystkie księżniczki.
    Pozdrawiam.:))

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetna metamorfoza. Sukienka cudo i te trampki.
    Wierszyk idealnie pasuje do Karolci. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo mi się podoba ta lalka, lubię do dziś lalki zostało ich sporo w moim domu leżą i czekają jak mawiała w dzieciństwie moja córka " na dzień";)) Masz wspaniałą pasję. Wierszyk stary bo o klapsach i stawianiu w kącie dziś już mowy nie ma i dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Niesamowita lalka, a jaka ogromna! Większa niż moje żywiczne chłopaki :). Wspaniale, że ją odratowałaś, szkoda by jej było. A tak dostała u Ciebie świetną kreację, butki, a nawet książeczkę!

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam przyjaciółkę która zbiera stare lalki i ma ich spora kolekcję:)))sama jej wysyłałam starą porcelanową lalę:)))fajna pasja:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko czy Twoja koleżanka pokazuje gdzieś w sieci swoją kolekcję? Chętnie bym zajrzała do niej.

      Usuń
  26. Piękna pasja i wspaniały post lalkowy. Pozdrawiam i życzę udanego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękną zrobiłaś jej metamorfozę, powinnaś pokazać zdjęcia "przed" i "po" :) na pewno będzie piękną ozdobą Twojej kolekcji

    OdpowiedzUsuń
  28. Super pomysł i hobby z tymi laleczkami:)
    Pozdrawiam cieplutko na kolejne styczniowe dni:)

    OdpowiedzUsuń
  29. O kurczę, ale wielka dziewczyna! Przynajmniej nie ma problemu z ubrankami bo w dziecięce się wciśnie! Sposób na laleczkę do niej pasuje :) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  30. Kurczę, aż się uśmiechnęłam do siebie, bo sama chciałam mieć kolekcję lalek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skuś się, a zobaczysz ile przyjemności jest z lalkowania.

      Usuń
  31. Śliczna Karolcia i jaką ma piękną sukieneczkę.
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  32. Lenko, śliczna laleczka i jej nowa kreacja😊 bardzo ciekawie piszesz o jej historii. Pozdrawiam serdecznie😊

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie wiedziałam, że masz kolekcję lalek.Mogłabym Ci oddać moje. Musze się przyznać do strasznej rzeczy, wyrzuciłam moje lalki do śmietnika. Ty na pewno dałabyś im nowe życie. Te lalki miały 60 lat. Były bardzo zniszczone czasem. Teraz bardzo żałuję tego postępku, czuję tak jakbym wyrzuciła dzieciństwo.
    Twoja Karolcia wygląda elegancko w nowych butach i czerwonej sukieneczce. Urocza jest. Gratuluję kolekcji i pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu nawet nie wiesz jak żałuję, że takie okazy wylądowały na śmietniku. Przyznam się, że przygarniam różne bidy, staram się jakoś je odratować. Ściskam serdecznie.

      Usuń
  34. Ciekawa jestem jak wygląda cała lalkowa kolekcja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w przyszłym roku uda się pokazać całość (część lalek muszę ogarnąć).

      Usuń
  35. Ta lalka różni się od zwykłych lalek (niedawno kilka zwyklaczków do worków z używaną odzieżą włożyłam). Nie pamiętam nazwiska aktorki, do której jest podobna ... lalka jest piękna! Masz ciekawe hobby, nie dość, że każda lalka ma swoją historię to zajmując się nimi ,,wracasz,, do dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwyklaczki też są fajne, u mnie różnorodność. Masz rację, że wracam do dzieciństwa i tym samym uciekam przed depresją. Danusiu niedługo pokażę na blogu chłopca od Ciebie.

      Usuń
  36. A to ciekawa panna. I jakich gabarytów! :)
    Świetną sukieneczkę dla niej znalazłaś.

    OdpowiedzUsuń
  37. Jest piękna i wierszyk również:-)))
    Pozdrawiam serdecznie:-))

    OdpowiedzUsuń
  38. Hehe ciekawy post, a lala w karnawałowej odsłonie bardzo ładnie sie prezentuje !!!:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Piękna lalka i nic tylko ustawić ją przed lustrem i podziwiać :)))

    OdpowiedzUsuń
  40. Gdy byłam mała, miałam taką dużą lalkę z Francji, od brata babci. Potem dostała ją moja młodsza siostra, potem ktoś ze znajomych rodziców. Kiedyś dbało się o zabawki, nigdy nie wyrzucało tylko przekazywało młodszym dzieciom czy w rodzinie czy po sąsiedzku. Twoja lalka nabrała uroku w tych nowych ubrankach, a buciki ma rewelacyjne:)Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Wspaniała lalka Lenko. Ja gdy byłam mała miałam moze z dwie lalki. Rodzice nie kupowali zabawek bo na wsi to nie ma na to czasu. Dziś czasy sie zmieniły i wszystkiego jest ponad stan. Pamiętam jak u ciotki była lalka taka z długimi wlosami dość duza. Siedziała zawsze na zaścielonym łóżku na środku. Jak wujek żył zawsze ja dotykałam gdy do nich zaglądaliśmy. Po jego śmierci odważyłam sie ja dotknać i pogłaskać jak ciotka wychodziła z pokoju do kuchni:-)

    OdpowiedzUsuń
  42. Karolcia była chyba w SPA, wygląda na zadowoloną, jest superowa :) Karolcia to również imię mojej córci :) Uściski :)

    OdpowiedzUsuń