piątek, 22 marca 2019

Mademoiselle Oiseau w Argentynii - Andrea de La Barre de Nanteuil, Lovisa Burfitt

Autor: Andrea de La Barre de Nanteuil, Lovisa Burfitt
Tytuł: Mademoiselle Oiseau w Argentynii
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 136
ISBN:  978-83-08-06844-1
Data premiery: 13.03.2019 r.

To już trzecie spotkanie z tajemniczą Mademoiselle Oiseau. Czy ta część dorównuje poprzednim? Moim zdaniem jest najlepsza, bo pojawiają się intrygujące zagadki i odkrywane są karty z przeszłości.

Czytając, poczułam się jak na spotkaniu z przyjaciółką, która zabiera mnie w podróż do Argentynii (nie mylić z Argentyną), do miasta, w którym mimo szarości, wszystko jaśnieje srebrną poświatą. Tutaj spełniają się marzenia i sny stają się rzeczywistością.

Mademoiselle Oiseau zabiera w podróż Izabellę. Okazuje się, że to nie przypadek, iż poznała ona dziewczynkę, że odgrywa ona ważną rolę w jej życiu, że łączą je silne więzi. Sięgnijcie po książkę i odkryjcie kim są Maripoza i Baba. Poznajcie sekrety z przeszłości i odkryjcie tajemnice Mademoiselle Oiseau i Izabelli. 

Książka idealnie wpisuje się w wiosenne klimaty, piękne grafiki umilają lekturę, która jest idealna dla młodzieży, ale i też dla nieco starszych dziewczyn. Pozwólcie się porwać kartom książki i marzeniom, które są muzyką duszy.

"Wiosna ma w sobie coś specjalnego. (...) Brzmi jak Vivaldi, lecz jeśli bliżej przyłożyć ucho, słyszy się, że to nic innego, jak tylko III symfonia Brahmsa. Można się wtedy zastanawiać…"

Dla tych, którzy dotrwali do końca mała fotorelacja:








Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu


Dziękuję, że nadal zaglądacie mimo mojej nieobecności. Pozdrawiam Was serdecznie. - Lenka


czwartek, 14 marca 2019

"Marzycielki" już u mnie

Dawno nie było nowego wpisu na moi blogu, choć sporo się dzieje.  Niedawno dotarła do mnie tajemniczy kartonik.



Uwielbiam takie urocze niespodzianki. Pięknie zapakowana przesyłka zawierała finalny egzemplarz książki "Marzycielki" Jessie Burton (recenzję książki znajdziecie tutaj).



Wydawnictwo Literackie bardzo dba o jakość wydawanych pozycji. Wspaniała, twarda oprawa i solidne zszycie książki zapobiegną jej zniszczeniu. W środku piękne ilustracje, niestety kiepskie warunki pogodowe nie sprzyjają robieniu zdjęć. Zachęcam do sięgnięcia po tę książkę, warto oderwać się od rzeczywistości i przenieść w baśniowy świat.

Dziękuję, że jesteście... Pozdrawiam Was milutko. - Lenka



piątek, 1 marca 2019

Wielkanoc z paletą kolorów - marzec

Marzec otwieram karteczką na zabawę u Ani.


Z palety kolorów wybrałam zielony, biały i brązowy. 


Zając po łące pomyka,
zastanawia się co włożyć do wielkanocnego koszyka.
Nagle słyszy strzał, myśli co za zdrajca, 
zamiast jajek chce zjeść zajca.

Ot u mnie tak z humorkiem.:) Życzę Wam słoneczka i radosnego dzioneczka. - Lenka



środa, 27 lutego 2019

Zabawa z motywem - luty

W lutym dalej bawię się u Ewuni, tym razem motywem są skrzydła. 



Udało mi się zrobić aż osiem karteczek, na których wymagany element jest widoczny w mniejszym lub większym stopniu (mam nadzieję, że Ewunia zaliczy). 









Na ostatniej karteczce pokolorowałam kredkami włosy i sukienkę elfa.

Dotrwaliście do końca? Przesyłam cieplutkie pozdrowienia i bardzo dziękuję za motywujące komentarze. - Lenka

niedziela, 24 lutego 2019

Wielkanocne kartkowanie

Przychodzę dziś z dwoma karteczkami wielkanocnymi. Pierwszą zgłaszam na zabawę u Ani. W lutym motywem jest flora. Z palety kolorów wybrałam trzy kolory: biały, fioletowy i zielony. Tektura falista jest w kolorze fioletowym, ale aparat w telefonie ciut przekłamał kolor.



Druga karteczka jest za pstrokata na zabawę do Ani. Powoli w koszyczku przybywa karteczek.
Aniu dziękuję za zorganizowanie zabawy i zmotywowanie do robienia karteczek.


Przesyłam serdeczne pozdrowienia i życzę dobrej niedzieli. - Lenka





piątek, 22 lutego 2019

Marzycielki - Jessie Burton - Recenzja przedpremierowa

Autor: Jessie Burton
Tytuł: Marzycielki
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 160
ISBN: 978-83-08-06825-0
Data premiery: 27.02.2019 r.

Nie ocenia się książki po okładce, ale ta ujęła mnie tanecznym krokiem i popłynęłam wraz z księżniczkami przez kolejne strony. Książka pomaga oderwać się od rzeczywistości i przenieść w inny, bajkowy świat. Polecam ją nie tylko dzieciom, ale i dorosłym szukającym lżejszej lektury i relaksu.

Przenosimy się do pałacu, w którym księżniczki żyją beztrosko, realizując swoje pasje, mimo że w królestwie dziewcząt nie traktowano poważnie (obojętnie czy były księżniczkami, czy nie). Dziewczęta, za namową swojej matki rozwijają swoje umiejętności. Król akceptuje taki stan, bo bardzo kocha ich matkę. Jednak królowa ginie tragicznie w wypadku samochodowym (bez obawy - czytelnik nie znajdzie żadnych przerażających opisów). Wychowanie dwunastu księżniczek spada na barki ojca, który zmienia się w tyrana niszczącego ich marzenia i zabierającego to, co sprawia radość.

"Po śmierci królowej Laurelii król Alberto stał się człowiekiem, który zjada całe ciasto, z nikim się nie dzieląc, i karze swoje córki, nawet gdy te w niczym nie zawiniły."

Zostaje im  odebrana swoboda, a pałac spowija smutek. Jedynie Frida się nie poddaje. 

"Śmierć matki nauczyła ją, że świat nie zawsze podporządkowuje się naszym życzeniom."



Królewskie córki zostają uwięzione w pałacowej komnacie, gdzie mają oczekiwać na pojawienie się godnych kandydatów na małżonków, w których cieniu mają pozostać. Król pozbawia księżniczki wielu rzeczy, ale mają one coś cennego, czego nie jest w stanie im nikt odebrać. Jaki sekret odkryją księżniczki i jak wpłynie to na ich życie? Odpowiedź znajdziecie w książce. Zdradzę tylko, że odgadłam finałowy podstęp, co nie odebrało mi przyjemności z lektury.

Niewątpliwym atutem jest nawiązanie do przedmiotów współczesnych takich jak m.in. telefon czy kabriolet. Książka porusza ważne kwestie dotyczące realizacji marzeń, prawa do wolności i szczęścia, przedstawia, czym jest dyskryminacja, siostrzana miłość i odwaga. Finał jest pozytywny i jak to w bajkach, dobro zwycięża. Lekturę umilają piękne ilustracje, dzięki którym łatwiej przenieść się w baśniowy świat. Dajcie się porwać tym klimatom...

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu


Pozdrawiam Was serdecznie i bardzo dziękuję za pozytywne komentarze pod poprzednim postem. - Lenka

środa, 20 lutego 2019

Zwierzęca wymianka kartkowa - luty

W lutym, podobnie jak w styczniu, wzięłam udział w zwierzęcej wymianie kartkowej u Lidzi. Tym razem motywem były żaby.



Moja karteczka pofrunęła do Ewuni


Do mnie listonosz doręczył śliczną karteczkę z radośnie kumkającą żabką od Basi


Pierwszy raz dostałam karteczkę w tej technice, ile Basieńka musiała się nazwijać paseczków... U góry paseczek imitujący skórę z łuskami. Jeszcze raz ślicznie dziękuję za uśmiech, który zawitał na mej twarzy po otwarciu koperty.

Dziękuję też Lidzi, dzięki której uczymy się kreatywności i mamy okazję poznać nowe blogi.

Tradycyjnie dziękuję Wam za komentarze, dzięki którym milej prowadzi się bloga. Witam nowe osoby w gronie obserwatorów i cieszę się, że zdecydowaliście się zostać na dłużej.

Pozdrawiam wszystkich i każdego z osobna - Lenka