Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poezja religijna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poezja religijna. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 grudnia 2018

Zdrowaś, Maryjo! - brat Tadeusz Ruciński

Autor: brat Tadeusz Ruciński
Tytuł: Zdrowaś, Maryjo
Rok wydania: 2006
Ilość stron: -
ISBN: 83-7257-230-5

Prawdziwa perełka z drugiej ręki trafiła do mnie. Idealna na każdy czas, a tym bardziej wymowna była w okresie świątecznym.

Książeczka przeznaczona jest dla dzieci, ale ma tak piękny wierszowany tekst i cudne grafiki, że z przyjemnością nieraz jeszcze będę ją przeglądać. Na poszczególnych stronach jest nawiązanie do modlitwy Zdrowaś, Maryjo. Na końcu książeczki jest miejsce na rysunek dla Matki Bożej oraz zamieszczony cały tekst Pozdrowienia Anielskiego.

Książka jest pięknie wydana, szyta, w twardej oprawie, na papierze o większej gramaturze. Niestety obecnie ciężko zdobyć tę książkę.





Dziękuję za życzenia i ciepłe słowa płynące od Was.
Karteczkami będę stopniowo chwaliła się w styczniu.
Tymczasem życzę wszystkiego dobrego dla Was. - Lenka




wtorek, 11 września 2018

Błogosławiona niemoc - o. Henryk Kałuża SVD

 Autor: o. Henryk Kałuża SVD
Tytuł: Błogosławiona niemoc Poezje o Błogosławionym Edmundzie Bojanowskim
Rok wydania: 1999
Ilość stron: 68
ISBN: 83-87844-05-5

Książeczkę przeczytałam jeszcze w sierpniu. Tomik trafił do mnie z tzw. "drugiej reki". Sięgnęłam po niego z przyjemnością, gdyż bł. Edmund Bojanowski to patron mojej parafii, mam przyjemność chodzić po tych samych ścieżkach.
Człowiek prosty, a jednocześnie bogaty sercem. Tak piszę o nim autor w jednym z utworów:






KIM BYŁ  ?...

Kto to był?
-ten wychudzony nad wyraz pan z gęstą brodą
z zapadłymi policzkami
ze spojrzeniem zakochanego poety?

Kto to był?
-ten duchowny bez stuły i sutanny
szlachcic w biednej kapocie
wyrwany śmierci i skazany na nią przedwcześnie?

To był człowiek wewnętrznego ognia
którego wieki wyziębić nie zdołają
ubogacony duchem Bożego dziecięctwa
i darem radosnej wiejskiej prostoty

Wrażliwy na bezradne cierpienie dziecka
na wielki głód miłości małego serca
pogardzonego i odrzuconego przez życie
niesiony mocą Ewangelii i miłością Maryi

Taki jaki był - taki też jest i taki wrócił
i taki już pozostanie między pieśniami łąk
jak ojciec wśród rozbawionej gromady dzieci
którym nikt nie ma prawa odbierać  miłości.


W niewielkim objętościowo tomiku zawarto wiele cennych myśli, które są nadal aktualne.
Grafiką opatrzył go Ireneusz Botor.




KS. JAN SIWICKI

oparty o skraj lipowego stołu
patrzył swoim przenikliwym wzrokiem
aż do dna serca młodego Edmunda
zaczęła się nauka
-Pamiętaj Mundek
najważniejsze w życiu to Bóg i Ojczyzna
jednego i drugiego szukaj wśród ludu
bądź prosty i autentyczny
a ponadto musisz być mądry
ale nie ufaj swojemu umysłowi aż za nadto
już wielu zwiódł na bezdroża
oraz na zbocza pychy
miej serce
dziel je z sierotami i ze spracowaną nędzą
bądź otwarty na potrzebujących
nie pogardzaj żadnym z tych małych
bo w ich oczach przegląda się Pan Bóg
nie niszcz przeszłości pomników
które ukryte są w pieśniach ludu
schowanych pod słomianymi strzechami
i kochaj modlitwą - ta miłość najgłębsza
chodź mocno po ziemi
ale wzrok miej utkwiony w niebie
przecież tam wszyscy jednako pójdziemy...

Płynęły słowa pełne mądrości
otwierały szeroko serce i oczy
kształtowały umysł
i budziły miłość pełną wrażliwości
do Boga
do ludu prostego
i do Ojczyzny...


ZATRZYMAJ SIĘ

Zatrzymaj się biegnąca i posłuchaj
rozglądająca się nerwowo - Ty - niebieskooka
nie wiesz co masz uczynić
z pięciominutową chwilą swojego życia?

Po co się rozmieniać i rozdrabniać
- nic nie są warte stare grosiki
Czyż nie lepiej je rozrzucić
oddać na służbę miłości Weroniki?

Tak - właściwie nic więcej nie potrzeba
tyle dzieci bez serca i poczucia bezpieczeństwa
tyle ludzi bez miłości i chleba
otrzyj im spoconą twarz a zobaczysz oblicze Chrystusa

Nie bój się dać więcej a nawet wszystko
i tak więcej otrzymasz niż myślisz
a ponadto jeszcze odczujesz dnia pewnego
niewyjaśnioną niczym radość nieba

No więc na co czekasz
czy nie rozumiesz że niechciane dzieci
potrzebują ciepła miłości - już teraz
a starcy wsparcia na ostatniej drodze do domu Ojca?...

Jak im nie pomożesz to może nie dojdą
a Ty zamknięta w złotej kuli własnego szczęścia
nigdy szczęśliwa do końca nie będziesz
boś nie chciała usłyszeć milczącego krzyku Jezusa...


Na zakończenie piękny cytat z wiersza "Poręba":

każdy bowiem okruch miłości
znaczy więcej niż bogactwo
rozsiewa bowiem świeży zapach nieba

Warto na chwilę zatrzymać się, popatrzeć na świat i drugiego człowieka, bo życie zbyt szybko ucieka.

Dziękuję za wszystkie ciepłe słowa z Waszej strony, za to że jesteście.
Pozdrawiam serdecznie - Lenka


wtorek, 31 lipca 2018

Między słowem a ciszą - Barbara Wójcik

Autor: Barbara Wójcik
Tytuł: Między słowem a ciszą... Poezje zebrane
Rok wydania: 2015
Ilość stron: 408
ISBN:978-83-924675-0-2

W czerwcu spotkał mnie wielki zaszczyt - dostałam tomik wierszy z autografem. Bardzo się ucieszyłam, bo znam piękny styl pisania Basi z jej bloga Pięć pór roku. Autorka, choć z zawodu jest nauczycielką matematyki, posiada duszę humanisty. Wiersze pełne są radości życia, łagodności i życiowej mądrości. Poetka stawia wartości religijne na pierwszym miejscu, bardzo ważny jest dla niej Bóg, mocno kocha Matkę Bożą, docenia piękno stworzonego świata i cieszy się każdy dniem. W wierszach odnajdziemy też szacunek dla więzi rodzinnych i domu rodzinnego oraz miłość do Ojczyzny, a przede wszystkim bogactwo emocji.

Wiersze dawkowałam sobie stopniowo, odnajdowałam w nich dobro i spokój, a jednocześnie skłaniały mnie one do refleksji. Jakże często zabiegani nie dostrzegamy małych spraw, drobnych gestów czy serdeczności, które tak wiele znaczą. Basia w wierszach zaprasza też w swoje strony, w okolice Olesna, gdzie m.in. można podziwiać piękne kapliczki przydrożne. W tomiku można znaleźć również wiersze odnoszące się do różnych okresów liturgicznych. Na pewno będę wielokrotnie wracała do lektury tych wyjątkowych wierszy.





Przy okazji pisania o tomikach poezji lubię dzielić się z Wami wierszami, które najbardziej mi się spodobały. Tym razem miałam problem, bo tak wiele utworów poruszyło struny serca, że ciężko było wybrać, dziś będzie ciut dłużej, ale to tak niewielka część poezji płynącej prosto z serca Basi:

Zwyczajnie

Moje szczęście dotyka stopami
zwykłej ziemi
cichutko przebiega przez
zmierzchy i poranki
wychwytując najmniejsze
promyki słońca
nie chowa się przed światem
choć nie krzyczy głośno
że jest największe

moje szczęście ogromne
da się zamknąć w dłoniach
po to bym mogła je ofiarować każdego dnia.

Nie

Nie poddam się
wichrom i burzom
nie boje się zamieci
i ciemność mnie nie przeraża
nie lękam się ludzi
szalejących po świecie
z bagażem nienawiści
przeczekam zbrodnie
wielkich tego świata
co nic innego
nie mają w ofierze

przecież jest las wiosną
i czysty strumyk
jest zboże pachnące złotem
i maki wiecznie czerwone

przetrwam jak błękit
mimo burz i piorunów
przetrwam
na przekór niektóry.

Słowa prawdy

Twoje słowa
cudowną mocą uzdrawiają rany
twoje słowa
rozjaśniają mroki niegasnącym światłem
twoje słowa
koją zranioną duszę łagodnym balsamem
twoje słowa
są czystsze od źródlanej wody
twoje słowa nie kłamią
bo narodziły się z prawdy
twoje słowa
są skarbem odnalezionym w codzienności
twoje słowa
są darem Stwórcy dla stworzenia
roześlij je
z nurtem rzek
z powiewem wiatru
z blaskiem słońca
z oddechem
z istnieniem świata
by spotkały człowieka.

Ciepło Twojej dłoni

Podaj mi swoją dłoń
otwartą na drugiego człowieka
w prostym geście ofiarowania
przyjmę ją
jak drogocenną perłę
by ocalić jej blask
od zagubienia
w twojej dłoni jest ciepło
niegasnącego ogniska
i czar dawnych wspomnień
żywych jak jodłowy las
posadzonych nadzieją wieczności
zamykam twoją dłoń
w swoim sercu
by zachować kształt
niewypowiedzianych słów
których mowę rozumiesz
tylko ty.

Czy potrafisz

Czy potrafisz patrzeć na łąkę
najzwyczajniejszą pośród polskich pól,
z bocianami i opasłą miedzą?
- Patrz, gdy zechcesz ukoić ból.

Bo o brzasku tonie w rosy kąpieli
zarzucona cudnymi perłami,
nikt się ciszy przerwać nie ośmieli
zachwycony tęczowymi kolorami.

Weź ostrożnie kropelkę rosy
a zobaczysz bajeczny świat
bez nienawiści, gwałtu, przemocy,
gdzie zakwita dobroci kwiat.

Potem popatrz na polne rośliny
tak misternie Bożą ręką rzeźbione
jaskry, dzwonki z zielonej krainy
dla człowieka tak hojnie zasadzone.

Usiądź cicho na zielonej murawie,
zasłuchany w melodię świerszczy,
coś małego się plącze w trawie
- to znak życia wieczornego pierwszy.

Bo już słońce odchodzi zmęczone,
malowało dziś liliowe wrzosy
na zimowe bukiety suszone
i złociło traw wysokie kłosy.

To dla Ciebie te barwy i muzyka,
nasącz nimi twe serce i oczy,
bo tam spokój twą duszę przenika
kiedy noc cię ramieniem otoczy.

Czy potrafisz patrzeć na łąkę
tak niezwykle, inaczej niż ludzie,
zabiegani, nienawistni i drżący,
nie mający pojęcia o cudzie?

Wiem, że czekasz

Znów czekałeś
czekasz zawsze tak samo
milczysz
i o nic nie pytasz
Twoje milczenie otwiera moje serce
powierzam Ci swoje tajemnice
i łzy składam w darze
a Ty je zbierasz ostrożnie
i nie gubisz żadnej
jak dobrze, że zawsze czekasz

odkąd wiem, że czekasz na mnie
wstyd mijać Cię w pośpiechu.

Przebaczenie

Znów przebaczyłeś
po raz kolejny
bez słowa
choć obiecywałam
że nie pójdę na skróty
- poszłam
tak było prościej
pozornie
bo gdy droga
zaczęła być zbyt kręta
zawróciłam

nie odwróciłeś głowy
czekałeś jak zawsze
z miłością
przed którą wystarczy
pochylić głowę.

Wybacz Panie

Wybacz Panie
że nie dostrzegłam Cię
w bruzdach na twarzy staruszki
były zbyt głębokie
nie widziałam Ciebie
w okrągłych łzach dziecka
były zbyt czyste
nie spotkałam Cię w żebraku
jego łachmany
były zbyt brudne
nie zauważyłam Cię w ludziach
którzy udawali twardych
nie byli bliscy

przychodziłeś tyle razy
ale ja patrzyłam w ziemię ...

Na zakończenie zachęcam Was do zajrzenia na blog Basi. Znajdziecie na nim nie tylko wiersze Basi, ale i przepiękne zdjęcia przyrody, cudne obrazy malowane przez nią i wiele innych dobroci, a przede wszystkim możecie zobaczyć na zdjęciach radosną Basię i jej cudowne oczy. Nie na darmo mówi się, że są one zwierciadłem duszy.

Basieńko kochana bardzo Ci dziękuję za Twą dobroć i za wspaniały i wzruszający prezent. Moc uścisków dla Ciebie.

Wam kochani dziękuję za ciepłe przyjęcie poprzedniego postu, za wszystkie miłe słowa, za to że jesteście, że zaglądacie, że znajdujecie czas by napisać. Pozdrawiam serdecznie! - Lenka

czwartek, 31 maja 2018

Wichrowe opowieści - Barbara Wrzesińska, Magdalena Wrzesińska

Autor: Barbara Wrzesińska, Magdalena Wrzesińska
Tytuł: Wichrowe opowieści
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 174
Format: 140x200 mm
ISBN: 978-83-8119-162-3

Polecam znakomite wiersze, w których autorka zawarła przemyślenia dotyczące życia oraz jego dobrych i złych stron. Można zauważyć umiłowanie koni przez autorkę. Tomik czytałam stopniowo, nie byłam w stanie zasiąść i w jeden dzień przeczytać wszystko. Wolałam dawkować sobie emocje i przemyślenia. Jedyne co mi przeszkadzało to pojawiający się niekiedy wulgarny język, ale ogólnie książka na plus. Dodatkowym atutem są śliczne obrazy córki autorki oraz kilka zdjęć z prywatnego archiwum.


Podzielę się z Wami kilkoma wierszami, które szczególnie mi się spodobały, może i Was zachęcą do sięgnięcia po tomik:

6 V 2017
Modlitwa

Chcę spokój wieczny 
na pobyt bezpieczny
w Twej cichej krainie,
gdzie pieśń anielska płynie.

A ból, już nie dręczy,
zawiść nie męczy
tylko dobroć i miłość
każe zapomnieć, co złego było.

By światło chwaliło oko
tam u góry bardzo wysoko
skąd nigdy nie zejdę,
a mrok mnie już nie obejmie.

O Boże, daj uśmiech serdeczny
na wypoczynek wieczny
w Twej krainie
pewnej biednej dziewczynie.

11 IX 2017
Na końcu drogi

To, co było daleko - dziś blisko
choć dawno minęło
dziś tak samo wszystko
nic nie odeszło, nic nie zginęło.

Dlatego nieważne skąd ruszasz,
ale dokąd się wybierasz
więc po co szerokiej drogi szukasz, 
gdy wąska się otwiera?

Idź naprzód jak ślepy kret
on drogę zawsze znajduje
na końcu wszystkie łączą się, jak wiek
i do jednej Świątyni każda się kieruje.


18 IX 2017
Taniec

Tańcz, tańcz, mała Magdalenko,
aż się w tańcu zatracisz
zanim życie stanie się wielką
ciemnością i za nie zapłacisz.

Jest miłość silniejsza niż umieranie
i choć będziesz daleko od ziemi
Ona nigdy Cię kochać nie przestanie,
jak dobrze, że to się nigdy nie zmieni.

Choć tańczyć tu już przestaniesz
z powodu zmiany miejsca,
lecz Tam tańczysz inny taniec,
już jako dużo, dużo silniejsza.


Maria Magdalena, olej na płótnie 18x24 cm

Za możliwość przeczytania tomiku pełnego emocji bardzo dziękuję Wydawnictwu


Życzę Wam miłego wypoczynku. Pozdrawiam serdecznie! - Lenka









sobota, 28 kwietnia 2018

kubek pełen SMaku - poezje zebrane

Autor: Akademia Poezji
Tytuł: kubek pełen SMaku
Rok wydania: 2011
Ilość stron: 44
ISBN: 978-8360780-67-1

kubek pełen SMaku to szczególny zbiór poezji, gdyż autorami są osoby chorujące na stwardnienie rozsiane. Wiersze zostały nadesłane na konkurs poetycki organizowany przez Polskie Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego w latach 2009-2011.

Tomik jest bardzo ładnie wydany, na sztywnym papierze o wysokiej gramaturze, grzbiet jest na spirali, więc można dowolnie otwierać książeczkę, bez narażania jej na uszkodzenie. Strony są czarno-białe, na czarnym tle jest tytuł wiersza i nazwisko autora, a na białym - wiersz. Zbiorek ma trzy części, które obejmują wiersze nadesłane w danym roku.

Podzielę się z Wami wierszami, które szczególnie mi się spodobały:

Anna Kowalik, To jest życie

Codziennie w tym świecie godzimy się z życiem.
Tracimy coś, o czym nie wiemy.
Lecz łatwiej znieść straty z uczciwym obliczem.,
Gdy patrzeć swą duszą zechcemy.

Życie jest piękne, gdy kochać umiemy.
Rzecz, kwiaty, wspomnienie, człowieka,
I dać coś cennego, - od siebie pragniemy.
Bo wiemy, że ktoś na to czeka.

Niech miłość wzajemna w Twym sercu wciąż gości.
Niech spełnią się skromne marzenia.
Nadzieja, niech stanie na drodze nicości.
I troski w radość zamienia.

Nieważne, że ciągle zmagamy się z losem,
Że życie cierpieniem się znaczy.
Gest, uśmiech, milczenie obroni przed ciosem.
Da stop niepotrzebnej rozpaczy.

Uczucie jest cząstką naszego spełnienia.
Choć czasem w milczeniu cierpimy,
Jest sensem nieznanym, naszego istnienia.
Odchodzi, - gdy odchodzimy.

I nawet, gdy nie ma tych, których kochamy,
W pamięci na zawsze zostają.
Nieziemską mądrością, wciąż dzielą się z nami.
I wiemy, że na nas - czekają.


Iza Marciniak, Modlitwa serca

Posyłam mojego Anioła.
Niech Ci służy w potrzebie.
Niech pomaga Twemu Aniołowi,
w największej, duchowej biedzie.

Niech Ci ramię podaje,
gdy przyjdzie taka potrzeba.
Kromkę chleba posmaruje miłością
I modlitwy serca zaniesie do nieba.

Danuta Ławniczak, Wyjście

W mieście bez jesiennych barw
Jakiś urząd, kilka spraw
Krzywy chodnik
Skręca nogi
Umęczona kula w ręce
Skamle mi
O kąciku w kawiarence...

Więc otwieram ciężkie drzwi
Stolik, krzesło, mała czarna
Nowych sił porcyjka marna
Potem jeszcze do księgarni
Do kwiaciarni...
/kwiatka muszę zanieść komuś/

Potem...
Potem tylko już do domu!

Cztery dzwonki, cztery klamki,
Kilka biegów
Wreszcie fotel, pierwszy z brzegu.
Odpoczywam...
Ale już za sekund trzy
Wściekle krąży wokół głowy
Głodne ptactwo spraw domowych
Jakaś kuchnia, jakieś pranie...
I pytanie za pytaniem
Że był człowiek
Że telefon
Że terminy
Boże - ciszy
Daj mi ciszy pół godziny!

Potem...
Potem będę znów gotowa
By normalnie żyć od nowa!

Iza Marciniak, Modlitwa przyrody

Wróble różaniec świerkają.
Pająk rosą go przędzie.
Ryby - w wodzie pluskając
i kury go gdaczą na grzędzie.

Głoszą Twoją chwałę Panie
delfiny w morzu skaczące
i nawet mały robak
chodzący gdzieś tam po łące.

Grają na skrzypcach świerszcze
koncert ku Twej wielkości.
Chwalą Cię żywe stworzenia
co świata ziemskiego są gośćmi.

Tobie roślinność na wietrze
składa niskie pokłony,
a człowiek bardziej po ludzku -
Niech będzie pochwalony...

Robert Drozdowski, Mur

Skrzywdzony
Porzucony
Pozostawiony sam sobie
Zbudowałem mur
Wokół siebie
Szczelny
Nie do zdobycia
Tak trudno było go przekroczyć
Ciężko znaleźć klucz
Tylko czasem uchylałem bramę
I wpuszczałem kogoś do środka
Na chwilę, okazało się
Aż Ty stanęłaś przed wejściem
Z dobrym kluczem
Otworzyłem
Wpuściłem
Zamknąłem
I już nie otworzę
I nie wypuszczę


Zostawiam Was z refleksjami...

Życzę pogodnego i udanego weekendu! - Lena

środa, 11 kwietnia 2018

Braciszek - Tadeusz Urgacz

Autor: Tadeusz Urgacz
Tytuł: Braciszek
Rok wydania: 1984
Ilość stron: 182

Kolejny raz sięgnęłam po wiersze, tym razem nie tylko o tematyce religijnej. Część utworów jest w duchu św. Franciszka, który potrafił rozmawiać z ptakami i zwierzętami, w tomiku można znaleźć liczne nawiązania do natury. Inne wiersze ukazują m.in. tematykę tęsknoty za życiem wiecznym i niebem czy są o charakterze patriotycznym. Jest to raczej poezja bardziej ambitna, trudniejsza w odbiorze, ale skłaniająca do refleksji.








Trzema wierszami się z Wami podzielę:

KRAJ PRZYSZŁOŚCI

Ten kraj jest na pewno zielony
jak serca młodych buków.
Tam daje koncerty echo
i księżyc w mysim kożuchu.

Tam ludzie są tak dobrzy,
że w pełni wystarcza światu
kodeks karny księżyca,
kodeks cywilny wiatru.


PIOSENKA Z ASNYKA

Klon zielony bronił drzwi,
kos nam gwizdał za oknami.
Mój kochany, powiedz mi,
czy coś było między nami.

Jakaś jawa, jakieś sny,
słowa które są ptakami.
Mój kochany, powiedz mi
czy coś było między nami.

Nic nie było, tylko klon
liść swój rzucił nam na pościel
i obudził niebo dzwon,
i zadudnił wóz na moście.

Mój kochany, czemu kos
już nie gwiżdże za oknami.
Nic nie było - taki los -
i nic nie ma między nami.



***

Gdy nie miałeś Jej na jawie,
w śnie głębokim masz Ją wreszcie -
bez konwalii, knebla, knuta,
bez buławy i bez błazna
z aniołami jak z wołami
wprzęgniętymi szczelnie w pługi -
mają oczy wilcze, lisie,
żeby mogły warczeć, kluczyć
kiedy trzeba,
mają serca,
by się mogły lubić wzajem,
igrać z pliszką i biedronką,
nie wyrzucić psa na pluchę,
zdrowia życzyć sąsiadowi.

Gdy nie miałeś Jej na jawie,
chowasz ją pod ciemną darnią
przywaloną krwawą grudą,
szpadlem ciężko ugłaskaną,
wolną, prawą, sprawiedliwą,
tę ze świeczką Panu Bogu,
tę z ogarkiem diabłu - szczodrą.
Taka Polska śni się Tobie.

Masz Ją wreszcie, śpij spokojnie,
śpij, kolego w ciemnym grobie.


Pogoda za oknem zmienna, ale ja pozdrawiam Was cieplutko. - Lenka




niedziela, 11 marca 2018

Przemijania - Ks. Antoni Regulski TChr

Przy niedzieli troszkę refleksyjnie, a troszkę by ocalić od zapomnienia...

Autor: Ks. Antoni Regulski Tchr
Tytuł: Przemijania
Rok wydania: 1987
Ilość stron: 94

Autorem tomiku jest ksiądz Antoni Regulski, który należał do Towarzystwa Chrystusowego. Przed śmiercią pracował wśród Polonii w RPA.

W zbiorku zamieszczono grafiki Aleksandry Korejwo. Tomik, wbrew tytułowi, nie ma tylko wydźwięku przygnębiającego. Oprócz wierszy religijnych można znaleźć nawiązujące do natury.

Kilkoma wierszami chcę się z wami podzielić:

EPIZOD Z LASU

Pień brzozy cały w bandażach a głowa zielona
wierzba rosochata a taka płacząca
świerk tak wysoko mierzy a korzeń ma płytki
mimoza taka chłodna a czuła w dotyku
sosna taka lotna a lęka się mniszki
dąb tak mocarny a boi się kornika
a wszystko to Pan Bóg stworzył
z miłości do człowieka

Wiersz ten dedykuję Krzyśkowi - autorowi bloga LEŚNE OPOWIEŚCI, który jest uważnym obserwatorem przyrody i robi przepiękne zdjęcia.


ŻEBY PRAWDZIWIE ŻYĆ

Niech zakalcem przestanę być Panie
osłem upartym na Boże łaski
niech w ogniu Twej miłości
chlebem złocistym się stanę
co wciela w sobie niebios blaski


DZIEŃ LIPCOWY

Słońce lipcowe
lipy miodowe

pszczoły dzwoniące
róże pachnące

pola pszeniczne
dziewczyny śliczne

i pełne ule
złotego miodu
na gorzkie chwile


KOŁO ŻYCIA

Kwiaty kwitną przekwitają
rzeki płyną przepływają
słońce wschodzi i zachodzi

psy szczekają i przestają
ludzie płaczą i się śmieją

wiersze piszą i czytają
świętość cenią i szargają

w Boga wierzą wyszydzają
i nadzieję zawsze mają


Za oknem piękna pogoda, myśli uciekają ku wiośnie, oby i w sercach była wiara wiara, nadzieja i miłość. Życzę wam pięknej i mile spędzonej niedzieli. Buziaczki - Lenka

środa, 7 marca 2018

Prześwietlić Bogiem - S. Teresa Błaszczyk R.M.



Autor: S. Teresa Błaszczyk R.M.
Tytuł: Prześwietlić Bogiem
Rok wydania: 1989
Ilość stron: 111
Format: 140x200 mm

Okres Wielkiego Postu nastraja refleksyjnie, sięgnęłam więc po wiersze o tematyce religijnej. Część z nich dotyczy tego właśnie okresu liturgicznego. Autorką wierszy jest Siostra Teresa Błaszczyk R.M., która urodziła się w 1923 r. Autorka zbiorku wierszy należała do Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi.

Kilka wierszy zwróciło moją uwagę, więc dzielę się nimi z wami:




DO NIEPOKALANEJ


Tęskniącym na ziemi wygnańcom niedoli,
Idącym wśród cierni przez życie, co boli,
Niosącym swe jarzmo grzechowe,
Przeczysta, bądź Matką pociechy i łaski,
Wyzwalaj ich dusze i prowadź je w blaski
Na drogi jaśniejsze i nowe.

Bądź gwiazdą przewodnią wśród nocy zwątpienia,
Bądź jasną pochodnią na drodze zbawienia
I bramą otwartą do nieba.
Bądź cichą przystanią, kotwicą ufności
I portem otwartym szczęśliwej wieczności -
Jej każdy się w Tobie spodziewa.

Tyś Panią, Królową nad gwiazdy i słońce,
Tyś Bożą szafarką, więc serca łaknące
Ubogać i wyzwól je z grzechu.
I odziej je w szaty promienne i białe
Poprowadź za Sobą ten orszak wspaniały
W krainę wiecznego uśmiechu.


STRASZNA NOC

Ogrójec - noc straszna:
Ból... strach...
On leżał we krwi własnej,
Ja - we łzach.
   
     On pocił się i krwawił,
     A cóż ja? -
     Cóż wobec tego, który zbawił -
     Moja łza?...


CHCIAŁABYM

Chciałabym...
Ty chcesz inaczej.
Spraw, by nasze chcenie:
Twoja wola i moje rozpacze,
Twoja miłość i moje cierpienie
W jedno się zlały.


W CHOROBIE

Bezsenne noce,
Bezczynne dni,
Serce, co w piersi łomoce,
Ból, który w ciele tkwi
Gorączka, która mnie trawi
I to pragnienie męczące -
- J e z u -
Może choć jedną duszę zbawi,
Gdy z Twoją męką je złączę.


Pozdrawiam serdecznie! - Lenka