poniedziałek, 11 września 2017

Skandal czy pójście na łatwiznę?

Nie ocenia się książki po okładce, ale niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nie zwraca na nią uwagi. Moje oburzenie wywołało podobieństwo dwóch okładek:



"Złotko" to zapowiedź od wydawnictwa Burda Książki. Czuję się zniesmaczona, nie dość że lustrzane odbicie, to jeszcze niezbyt udane. Podobne przykłady można by mnożyć.
Co sądzicie o takim plagiacie?



środa, 6 września 2017

Zapowiedź: Ja, pustelnik. Autobiografia - Piotr Pustelnik




Ja, pustelnik. Autobiografi
Piotr Pustelnik, Piotr Trybalski 



Korona Himalajów i Karakorum.
Czternaście ośmiotysięczników
i cena, jaką trzeba za nie zapłacić.
PREMIERA 14 WRZEŚNIA






„Jak podsumować tę górską przygodę? Które demony gnały mnie do przodu,
a które zatrzymywały? Kto lub co sprawiło, że wszedłem na te wszystkie
ośmiotysięczniki? Zastanawiałem się i zrozumiałem, że za odpowiedź
wystarczą trzy słowa: Przypadek, (Paniczny) Strach i Partnerstwo”.
Piotr Pustelnik

Szczera i przejmująca opowieść o pasji i przyjaźni, o zwierzęcym strachu i śmierci, o najjaśniejszych i najciemniejszych stronach ludzkiej natury, które objawiają się w ekstremalnych sytuacjach.

Kiedy Piotr Pustelnik stanął na szczycie pierwszego ośmiotysięcznika, miał 39 lat. Nikt wówczas, łącznie z nim samym, który od dziecka zmagał się z poważną chorobą serca, nie przypuszczał, że nałoży kiedyś na głowę upragnioną przez tak wielu – młodszych, zdrowszych, bardziej przebojowych – Koronę Himalajów i Karakorum. Jej zdobycie zajęło mu dwadzieścia lat. W tym czasie wspinał się z Wandą Rutkiewicz, Krzysztofem Wielickim i innymi polskimi i zagranicznymi himalaistami.


Ta książka jest jak najlepsza powieść przygodowa. Dużo w niej zwrotów akcji, przypadkowych, a jak się później okaże przełomowych wydarzeń, radości, smutku, potyczek z przeznaczeniem i balansowania na granicy życia i śmierci.

Dlaczego góry tak pociągają? Co pchało Pustelnika na najwyższe szczyty świata?

 Jak twierdzi sam bohater, wytłumaczyć, dlaczego ludzie chodzą po górach, albo się nie da, albo nie potrzeba tego robić – ta książka jest jednak próbą odszukania odpowiedzi na to pytanie.

Książka ukaże się nakładem Wydawnictwa Literackiego.

Jesteście zainteresowani tym tytułem?

Przesyłam serdeczne pozdrowienia! Buziaczki! - Lenka

wtorek, 5 września 2017

Kalesony Sokratesa - Jakub Łaszkiewicz

Pogoda jaka jest, każdy widzi, ale mimo wszystko jeszcze mamy lato.  Całkiem niedawno przyszło mi, dobrać się do kaleson, ale nie mojego męża...

Taka oto przesyłka dotarła do mnie w ramach akcji Book Tour u Marzenki z bloga Matka Puchatka (link do Book Tour):





Autor: Jakub Łaszkiewicz
Tytuł: Kalesony Sokratesa
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 220
Format: 121x195 mm
ISBN: 978-83-8083-452-1

"Kalesony Sokratesa" to książka w formie bloga, którego pisze gimnazjalista Maciek. Jest on w trzeciej klasie i niedawno przeprowadził się z mamą do małego miasteczka. Nie łatwo jest wejść w inne środowisko i nawiązać nowe znajomości.

"Jestem, delikatnie rzecz ujmując, żeńskim narządem płciowym, jeżeli chodzi o relacje międzyludzkie (czego dowodem jest chociażby to, że przez niespełna miesiąc nie poznałem jeszcze nikogo), a gdy chodzi o stosunki damsko-męskie, w moim przypadku jest to zupełne science-fiction."

Dzięki Maćkowi poznajemy środowisko gimnazjalne, a młodzi ludzie zaskakują swoim zachowaniem, które niekiedy dalekie jest od poprawnego. Ciekawy jest wątek dotyczący pani Józefiny. Jaka relacja może łączyć Maćka ze starszą kobietą? Poznajemy też historię Patryka, pisaną w trzecioosobowej narracji.

W książce zostały poruszone bardzo ważne tematy: samotność, ale i też pierwsze miłości, szkolny stres, problemy okresu dojrzewania, życie w niepełnej rodzinie. Czym są tytułowe Kalesony Sokratesa? Ode mnie tego się nie dowiecie, poszukajcie odpowiedzi w powieści.

W książce znalazł się też pewien kwiatek: 8.września pierwszy poniedziałek miesiąca. Nie do końca też zgadzam się z tym, że można pisać bloga i być anonimowym, że nikt znajomy ani z rodziny nie dowie się, jakie treści są zamieszczane.  Nie rzutuje to jednak na moją ocenę książki, którą gorąco polecam. Powieść jest stosunkowo cienka, czyta się ją bardzo szybko.

"Kalesony Sokratesa" to książka młodzieżowa, ale i dorośli chętnie ją przeczytają. Nastolatkowie odnajdą w niej wiele odniesień do własnego życia, a dorosłym łatwiej będzie zrozumieć młodsze pokolenie. Autor jest bardzo młodym człowiekiem, jest uczniem gimnazjum. Jestem zachwycona książką i mam nadzieję, że twórczość Jakuba Łaszkiewicza rozwinie się, bo ma on spory potencjał.

poniedziałek, 4 września 2017

Zapowiedź: Dokąd prowadzi pamięć - Saul Friedländer





Znacznie więcej niż wspomnienia!

Świetnie napisane i cieszące się ogromną popularnością retrospekcje znanego  historyka, laureata Nagrody Pulitzera.
Klasyczna pozycja z zakresu literatury o historii Izraela i Holokaustu












Doskonała pozycja dla fanów biografii, książek historycznych i socjologicznych

„W tych pasjonujących nowych wspomnieniach, napisanych czterdzieści lat po pierwszych, Saul Friedländer analizuje dynamizmy odpowiedzialne za to, że z okupowanej Francji, gdzie jako ukrywane żydowskie dziecko spędził okres drugiej wojny światowej, dotarł do Izraela i zaangażował się w tamtejsze życie polityczne, które udało mu się połączyć z olśniewającą karierą akademicką w Europie i Stanach Zjednoczonych. Dokąd prowadzi pamięć to wciągające spojrzenie na własną przeszłość wzbogacone zdumiewającymi anegdotami i przywoływanymi z pamięci subtelnymi, poetyckimi obrazami Paryża z lat pięćdziesiątych oraz Jerozolimy z minionej epoki”.
— ANKA MUHLSTEIN,
autorka Monsieur Proust’s Library („Biblioteki Monsieur Prousta”) oraz Balzac’s Omelette („Omletu Balzaka”) 

 
Saul Friedländer, wybitny historyk, zdobywca Nagrody Pulitzera, w książce Dokąd prowadzi pamięć. Moje życie powraca do swych korzeni i opisuje proces poszukiwania tożsamości, intelektualnego dojrzewania i krystalizacji poglądów. Bada, jak stał się „człowiekiem o wielu domach i językach, który jest równocześnie wszędzie żydowskim outsiderem”.

Friedländer doświadczył utraty pamięci, co uzmysłowiło mu, jak bardzo jest ona ulotna i zwodnicza. Dlatego warto ją ćwiczyć, przypominając sobie brzmienie i znaczenie słów, nazywając rzeczy i uczucia. Na kartach tych niezwykłych wspomnień przewijają się miejsca, ludzie, refleksje, a także powracające obrazy z okresu Holokaustu. Friedländer potrafi we wzruszający sposób tchnąć życie w opisywane historie. Bystry obserwator rzeczywistości nikogo nie oszczędza, także samego siebie, dociekając, w jaki sposób łączyły się w jego życiu różne elementy: utrata rodziców, nawrócenie na katolicyzm i żydowskie korzenie, kształtując takiego człowieka, jakim jest dzisiaj. Ta książka to także ostre spojrzenie na historię Izraela, a zwłaszcza powojenną politykę wobec świata arabskiego i Palestyńczyków. Autor w niezwykle inspirujący i świeży sposób wyjaśnia zaszłości historyczne, odważnie wytyka politykom błędy, wskazuje powody narastającego nacjonalizmu, zawsze broniąc racji ludzkiej, a nie ideologicznej.

Lektura wspomnień Friedländera  to niezwykłe doświadczenie: obcowanie  z tekstem, który  przepełniają uczucia, ale osadzonym na mocnej podstawie  intelektualnej, z opowieścią równie wrażliwą, jak wnikliwą.
Doskonała pozycja dla fanów biografii, książek historycznych i socjologicznych.


„Niezwykle twórczy i nowatorski badacz Holokaustu, Saul Friedländer, napisał coś znacznie więcej niż wspomnienia. Zapadająca w pamięć kontynuacja książki When Memory Comes («Gdy przychodzi wspomnienie»), zatytułowana Dokąd prowadzi pamięć, penetruje bardzo prywatną i osobistą, a także akademicką i polityczną sferę dorosłego życia autora. Ukazuje Friedländera czującego się w wielu miejscach i językach pozornie jak u siebie, lecz ostatecznie będącego wszędzie żydowskim outsiderem. Fascynująca lektura dla każdego, kogo ciekawi życie intelektualne na wygnaniu, studia nad Holokaustem i żydowska tożsamość”.
— CHRISTOPHER R. BROWNING,
profesor emeritus historii, katedra Franka Portera Grahama,
Uniwersytet Karoliny Północnej w Chapel Hill

Saul Friedländer jest wielokrotnie nagradzanym izraelskim historykiem, a obecnie profesorem historii na UCLA. Urodził się w Pradze w rodzinie niemieckojęzycznych Żydów, dorastał we Francji i doświadczył niemieckiej okupacji w latach 1940–1944. Jego prace historyczne zyskały mu wielkie uznanie i liczne wyróżnienia: między innymi w 2008 roku otrzymał Nagrodę Pulitzera w kategorii literatury faktu za książkę Czas eksterminacji. Nazistowskie Niemcy i Żydzi 1939–1945.

Data premiery książki: 28-09-2017

Książka ukaże się nakładem Wydawnictwa Literackiego.

Lubicie tego typu literaturę?

Pozdrawiam cieplutko! - Lenka




 

sobota, 2 września 2017

BODYMAX MAGNEZ+B6

Kilka dni temu dotarła do mnie taka oto przesyłka ze strony Streetcom.


Przyznam się, że z przyjemnością przystąpiłam do testowania. Mam nadzieję, że preparat doda mi energii i pozwoli wyjść z marazmu. Dwa opakowania dałam rodzicom i dwa znajomym. Jestem ciekawa czy wszyscy będziemy mieli jednakowe efekty.

Informacja z opakowania:

Codzienna dawka naturalnej energii i magnezu
- Żeń-szeń zmniejsza zmęczenie i przywraca energię
- Magnez pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego
- Wit. B6 i B12 wspomagają układ odpornościowy.

Zgodnie z zaleceniem producenta należy przyjmować 1. tabletkę dziennie, najlepiej rano w trakcie posiłku. Warto pamiętać o tym, bo w przeciwnym razie można się nabawić bólów żołądka.

Po kilku dniach stosowania obserwuję pierwsze pozytywne zmiany, zaczynam mieć więcej sił. Może zacznę łagodniej znosić stres oraz zmęczenie fizyczne, a duża zawartość magnezu pomoże pozbyć się bolesnych skurczów mięśni.

Polecam ten suplement dla osób żyjących aktywnie, korzystających w pełni z życia oraz chcących się cieszyć z pełni energii i zapału.

Czy znacie ten preparat?

Życzę Wam udanego weekendu! Buziaczki - Lenka

piątek, 1 września 2017

Zamek Moszna

Moszna leży w Województwie Opolskim (Powiat Krapkowicki, Gmina Strzeleczki), 35 km od jego stolicy - Opola, na szlaku komunikacyjnym pomiędzy Prudnikiem, a Krapkowicami.

O Mosznej krąży wiele legend i w każdej z nich tkwi ziarnko prawdy. Zawiła jest również historia powstania budowli, która zawdzięcza swój ostateczny kształt rozciągniętym na kolejne stulecia etapom prac.

Jak głosi legenda miejscowość Moszna w średniowieczu należała do Zakonu Templariuszy, którzy wybudowali w niej zamek. Budowla w obecnej formie powstała w trzech częściach - najstarsza z nich wybudowana została w drugiej połowie XVIII wieku. Na przestrzeni 200. lat dobudowano skrzydła wschodnie i zachodnie.


Dziś, słynący z 99 wież i 365 pomieszczeń, Zamek swym niesamowitym urokiem i bajkową architekturą, a także rozległym parkiem z kilkusetletnimi dębami i lipami oczarowuje przybywających turystów z kraju i zza granicy.  Do teraz skrywa on wiele tajemnic, które czekają na odkrycie...






W restauracji, w oprawie zamkowej, można wypić kawę oraz zjeść specjały regionalne kuchni śląskiej i opolskiej. W Zamku można zorganizować wydarzenia firmowe, konferencje, ale także przyjęcia okolicznościowe np. weselne.








Jeśli ktoś chce doświadczyć pałacowej atmosfery na dłużej, może wykupić nocleg w zamkowej komnacie (już od 100 zł/dobę/ 1 osoba). 

Pobyt w Zamku umili odnowa biologiczna, istnieje też możliwość skorzystania z sauny.








Oto jeszcze kilka zdjęć z tego wyjątkowego miejsca:

Po więcej szczegółów zapraszam was na stronę Zamku Moszna, z której to strony internetowej pochodzą powyższe zdjęcia.

Kilka dni temu dotarła do mnie taka przesyłka:
Czy znacie to miejsce? A może się tam wybieracie?

Przesyłam cieplutkie pozdrowienia! Buziaczki - Lenka

czwartek, 31 sierpnia 2017

Podsumowanie sierpnia



Sierpniowy wynik czytelniczy nie jest imponujący. Nie było czasu na czytanie, bo jest to czas przetworów, więc zatrzymuję lato w słoiku. Udało mi się przeczytać

3 książki
640 stron

Liczę, że wrzesień będzie lepszy. Na stosiku czekają dwie książki z akcji Book Tour, więc motywacja jest. 
Pozdrawiam Was milutko! - Lenka