wtorek, 5 września 2017

Kalesony Sokratesa - Jakub Łaszkiewicz

Pogoda jaka jest, każdy widzi, ale mimo wszystko jeszcze mamy lato.  Całkiem niedawno przyszło mi, dobrać się do kaleson, ale nie mojego męża...

Taka oto przesyłka dotarła do mnie w ramach akcji Book Tour u Marzenki z bloga Matka Puchatka (link do Book Tour):





Autor: Jakub Łaszkiewicz
Tytuł: Kalesony Sokratesa
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 220
Format: 121x195 mm
ISBN: 978-83-8083-452-1

"Kalesony Sokratesa" to książka w formie bloga, którego pisze gimnazjalista Maciek. Jest on w trzeciej klasie i niedawno przeprowadził się z mamą do małego miasteczka. Nie łatwo jest wejść w inne środowisko i nawiązać nowe znajomości.

"Jestem, delikatnie rzecz ujmując, żeńskim narządem płciowym, jeżeli chodzi o relacje międzyludzkie (czego dowodem jest chociażby to, że przez niespełna miesiąc nie poznałem jeszcze nikogo), a gdy chodzi o stosunki damsko-męskie, w moim przypadku jest to zupełne science-fiction."

Dzięki Maćkowi poznajemy środowisko gimnazjalne, a młodzi ludzie zaskakują swoim zachowaniem, które niekiedy dalekie jest od poprawnego. Ciekawy jest wątek dotyczący pani Józefiny. Jaka relacja może łączyć Maćka ze starszą kobietą? Poznajemy też historię Patryka, pisaną w trzecioosobowej narracji.

W książce zostały poruszone bardzo ważne tematy: samotność, ale i też pierwsze miłości, szkolny stres, problemy okresu dojrzewania, życie w niepełnej rodzinie. Czym są tytułowe Kalesony Sokratesa? Ode mnie tego się nie dowiecie, poszukajcie odpowiedzi w powieści.

W książce znalazł się też pewien kwiatek: 8.września pierwszy poniedziałek miesiąca. Nie do końca też zgadzam się z tym, że można pisać bloga i być anonimowym, że nikt znajomy ani z rodziny nie dowie się, jakie treści są zamieszczane.  Nie rzutuje to jednak na moją ocenę książki, którą gorąco polecam. Powieść jest stosunkowo cienka, czyta się ją bardzo szybko.

"Kalesony Sokratesa" to książka młodzieżowa, ale i dorośli chętnie ją przeczytają. Nastolatkowie odnajdą w niej wiele odniesień do własnego życia, a dorosłym łatwiej będzie zrozumieć młodsze pokolenie. Autor jest bardzo młodym człowiekiem, jest uczniem gimnazjum. Jestem zachwycona książką i mam nadzieję, że twórczość Jakuba Łaszkiewicza rozwinie się, bo ma on spory potencjał.

4 komentarze:

  1. Czyli to taka familijna lektura :) Piękne opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecę tę książkę mojemu nastoletniemu bratankowi. Mam nadzieję, że przypadnie mu do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  3. O czyli faktycznie młodzieżowa książka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Również zwróciłam uwagę na ten poniedziałek i w pełni się z Tobą zgadzam w odniesieniu do tej anonimowości w sieci.

    Pięknie dziękuję za udział w zabawie! Autorowi życzymy dalszych sukcesów - start jest obiecujący :)

    OdpowiedzUsuń