czwartek, 1 czerwca 2017

Podsumowanie maja


Tak jak podejrzewałam, w maju zbyt wiele nie przeczytałam. Złożyło się na to wiele czynników, cóż życie..., a poza tym przy pięknej pogodzie wolę popracować w ogródku czy wybrać się na spacer. Udało mi się przeczytać jedynie:

4 książki
545 stron

Absolutnym numerem jeden jest dla mnie książka Beaty Majewskiej "Konkurs na żonę". Polecam całym sercem.

Podejrzewam, że czerwiec może być podobny do maja. Życzę sobie i Wam, aby był to dobry miesiąc.

9 komentarzy:

  1. Lepiej przeczytać cztery dobre książki niż dziesięć kiepskich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się pod Twoim stwierdzeniem :)

      Usuń
  2. Nie jest źle. Na pewno maj będzie lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Całkiem nieźle :) O ,,Konkursie na żonę " czytałam juz na wielu blogach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po "Konkurs na żonę" chętnie sięgnę :)
    4 książki to wcale nie jest zły wynik, najważniejsze żeby czerpać radość z czytania a nie czytać na siłę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam ten ból z książkami. Również tak mam, że grzebanie w ziemi zabiera mi czas na czytanie książek. Ale pory roku mają to do siebie :)Nadrobimy od października :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Był okres, kiedy marzyłam o przeczytaniu kilku książek w miesiącu, a nawet i to nie zawsze mi się udawało. :) Czytanie to ogromna przyjemność, nie na ilość, a na jakość. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna pogoda za oknem nie nastraja zbytnio na czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciepło to się chce spędzać czas aktywnie. U mnie te wyniki też takie sobie :)

    OdpowiedzUsuń