środa, 2 sierpnia 2017

Podsumowanie lipca



Zabierając się za podsumowanie lipca, zaczęłam rozmyślać, jak szybko mija czas, czy dobrze go wykorzystujemy, co nam umyka...

W lipcu udało mi się przeczytać:
5 książek
1137 stron

Aż sama jestem zaskoczona, że udało mi się tyle przeczytać w obecnej sytuacji, choć z drugiej strony było to kosztem zarwanych nocy, jednak nie żałuję.

Dwie książki skradły moje serce: "Bilet do szczęścia" Beaty Majewskiej i "Ironia losu" Katarzyny Misiołek. 


W sierpniu wynik będzie gorszy, bo niestety nie da się na dłuższą metę zarywać nocy. Coś czuję ostatnio, jakby mi brakowało energii. Może macie jakiś patent jak się wzmocnić i mieć więcej siły do działania?
Pozdrawiam milutko! - Lenka


14 komentarzy:

  1. "Bilet do szczęścia" skradł również moje serce. Czekam na kolejną część z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo jestem ciekawa kolejnej części.

      Usuń
  2. Udany miesiąc. Na wzmocnienie polecam mocną kawę :) Mnie zawsze pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niezły wynik :) Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobry wynik. Oby tak dalej:) Niestety nie znam żadnego sprawdzonego sposobu na podładowanie energii. Czasami tylko pomaga długi spacer, spotkanie ze znajomymi i dużo kawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu kawa nie dla mnie, ale faktycznie może trzeba znaleźć czas i wyjść na spacer lub z kimś się spotkać.

      Usuń
  5. Dziękuję za to wyróżnienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyróżnienie w pełni zasłużone. Z ciekawością czekam na dalszy ciąg.

      Usuń
  6. "Ironia losu" jest super. Mi jednak w lipcu najbardziej podobał się "Prokurator" Pauliny Świst :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję wyniku! Przy natłoku obowiązków to dobry wynik!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi też energii brakuje w takie upały, niestety...

    OdpowiedzUsuń
  9. Super wynik kochana! Oby tak dalej!
    Co do ładowania energii, ja polecam koktajle ze szpinaku i owoców :)

    OdpowiedzUsuń