niedziela, 23 października 2016

Oblubienice wojny - Helen Bryan

Autor: Helen Bryan
Tytuł: Oblubienice wojny
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 408
Format: 140 x 208 mm
ISBN: 978-83-283-2240-0

"Oblubienice wojny" to pierwsza powieść Helen Bryan, to poruszająca książka o przyjaźni i miłości, o odwadze i trudach życia w realiach wojennych.

Elsie, Frances, Alice, Tanni i Evangeline to młode kobiety z różnych stron i środowisk, które trafiają do małej wioski w północno-wschodniej Anglii - Crowmarsh Prios w Sussex. Różnią je charaktery, pochodzenie, status majątkowy, wiara i nawyki.

Dwudziestodwuletnia Alice jest córka pastora. Jej świat legnie w gruzach, gdy jej narzeczony wróci z Ameryki z młodą małżonką, osiemnastoletnią Evangeline. Evangeline, by uniknąć ślubu z o wiele starszym od siebie mężczyzną, zachowuje się nieuczciwie i zostaje żoną, narzeczonego Alice. Uciekając z Ameryki, postępuje skandalicznie. Piętnastoletnia Elsie, pochodząca z wielodzietnej rodziny, ewakuuje się z zagrożonego Londynu. Szesnastoletnia Tanni poślubia dziesięć lat od siebie starszego przyjaciela rodziny i ucieka wraz z nim do Anglii. Londyn staje się coraz bardziej niebezpieczny miejscem, Tanni po narodzinach dziecka również przenosi się do małego miasteczka Crowmarsh Prios. Frances, córka admirała, nie stroni od skandali. Ojciec oddaje niesforną córkę pod opiekę matki chrzestnej.

Codzienne problemy zbliżają bohaterki do siebie i stopniowo rodzi się między nimi przyjaźń, która przetrwa próbę czasu. Po wyjeździe mężczyzn na front to właśnie na nie spadają kolejne obowiązki i to one coraz bardziej angażują się w działania okołowojenne. Autorka zamieściła szczegółowe opisy m.in. tego, co jadły bohaterki, jak się ubierały, jak dawały radę w trudnych okolicznościach nalotów, braku żywności i ubrań, pomocy ewakuowanym itd. Mimo okrucieństwa wojny, życie toczy się dalej, ludzie poznają się, zakochują się, pobierają się, rodzą się dzieci.

Autorka połączyła w powieści dwa wątki - współczesność, rok 1995, kiedy to na uroczystość z okazji 50. rocznicy zakończenia II wojny światowej, z różnych stron udają się starsze kobiety, wcześniej młode dziewczyny z czasów wojny oraz przeszłość każdej z nich. Losy bohaterek są zainspirowane prawdziwymi historiami, ale jedyną rzeczywistą postacią jest Manfred, odpowiedzialny za śmierć wielu istnień ludzkich. Przyznam, że zakończenie książki zupełnie mnie zaskoczyło, ale nie zdradzę go wam. Sięgnijcie po powieść, bo naprawdę warto.

Na zakończenie kilka cytatów o okolicznościach wojennych:

"Nigdy nie widziałaś tylu zdesperowanych ludzi, niemających dokąd pójść. (...) Wszyscy są tak przerażeni, że niemal czuć odór strachu w powietrzu. Mężczyźni albo są w wojsku, albo uciekli na wieś. Na razie jednak (...) jest dość kawy do picia, a kobiety wciąż noszą ładne stroje i używają perfum. Kluby, kasyna i kabarety są co wieczór pełne. Ludzie piją szampana, tańczą i próbują się zachowywać tak, jakby nie wiedzieli, co nadchodzi."

"Wróg rozpowszechniał informacje, że każdy, kto będzie stawiał opór inwazji, będzie uznany za zdrajcę i  natychmiast rozstrzelany."

"(...) mnóstwo ludzi straciło domy, stacje metra zostały zamienione na schrony przeciwlotnicze. (...) Matki tracą dzieci i panikują. (...) Łazienka to zazwyczaj wiadro schowane za zasłoną - a czasami i tego nie ma."

"(...) kobiety mogą być bardziej użyteczne niż mężczyźni, ponieważ były jak kameleony: bardzo łatwo było zmienić ich wygląd, zmieniając ubiór i fryzurę. Dziewczyna mogła wyglądać, jakby miała lat piętnaście lub pięćdziesiąt, mogła być w ciąży, gruba, chuda, ładna, brzydka lub chora - mężczyzn trudniej było przebrać. (...) Większość mężczyzn nie uważała, by kobiety mogły robić coś ważnego, dzięki czemu nie wzbudzały podejrzeń i rzadziej były demaskowane."

"(...) obozy stanowiły przedsionek piekła (...). Brakowało żywności i lekarstw, za to aż za dość było przestępstw i chorób."

"Samoloty ścigające się nawzajem ponad głowami i zakłócające spokój popołudnia, przerażający dźwięk syren ostrzegających przed nalotem, któremu musieli być posłuszni, niezależnie od tego, o jakiej porze się rozlegał. I całe to racjonowanie żywności: kartki i punkty, w których trudno się było połapać. Najpierw dotyczyło to cukru, masła i mięsa, a potem, zanim się człowiek obejrzał, potrzebował kartek na ser, jajka, boczek, a nawet na ubrania."

"Znad wschodu, od strony doków, nadszedł ryk tak potężny, że zagłuszył wszystko inne. Cały Londyn zadrżał w posadach. Magazyn, w którym składowano rum w beczkach, został bezpośrednio trafiony i rzeka płonącego alkoholu wylała się na ulicę. Uszkodzony został zbiornik z gazem (...). Nawet głęboko pod ziemią czuć było wstrząsy. (...) W podziemiach (...) panował koszmarny smród, na który składał się zapach moczu, niemytych ciał, dymu papierosowego i pyłu wzniesionego przez wybuchy. Pył wżerał się we włosy, wchodził do nosa i sprawiał, że wszystko stawało się ziarniste."

"Alarm bombowy odwołano długo po tym, gdy skończyło się bombardowanie, tak by ludzie nie wyszli na ulice, dopóki nie zostaną usunięte najgorsze zniszczenia, a służby nie skończą szukać ocalałych."

"W dobrych dniach po pracy strażnicy nie szczuli nikogo psami dla zabawy ani nie wybierali więźnia, by zagonić go na śmierć. Zamiast tego pędzili więźniów z powrotem do baraków i rzucali im kilka bochenków suchego chleba, by o nie walczyli. Przez szczeliny w ścianach baraków wiał lodowaty wiatr. Więźniowie leżeli na pryczach głodni, trzęsąc się z zimna, kurczowo trzymając się życia i ostatnich strzępów ludzkiej godności."

Już zupełnie na koniec cytat nie na temat, ale jakże życiowy:

"Małżeństwo było sakramentem, a z jej doświadczenia wynikało również, że często koroną cierniową." 

Link do Wydawnictwa: http://sensus.pl/ksiazki/oblubienice-wojny-helen-bryan,obluwo.htm

Za możliwość przeczytania wzruszającej powieści bardzo dziękuję


7 komentarzy:

  1. Mam tę powieść w planach. Czuję, że mnie bardzo wciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na początku byłam sceptycznie nastawiona do tej książki, ale później mi przeszło i mam zamiar ją przeczytać :D

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie przeczytałabym tę książkę. Wydaje się ciekawa i romantyczna, a więc bez jakichś drastycznych opowieści wojennych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się - nie ma w niej drastycznych scen. Warto się skusić.

      Usuń
  4. Czuję się ogromnie zaintrygowana. Muszę koniecznie poznać tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Również mam tę książkę w planach, tylko nieco dalszych. Bardzo ciekawie o niej napisałaś i znalazłaś bardzo sugestywne cytaty :)
    Pozdrawiam ciepło!
    Przy okazji zapraszam na konkurs z Cieniem sułtana do wygrania, myślę, że książka mołaby Ci się spodobać :)
    www.lustrorzeczywistosci.pl

    OdpowiedzUsuń