piątek, 10 września 2021
Tadam
wtorek, 31 sierpnia 2021
Dobre i złe nowiny
Przychodzę do Was nieprzygotowana. Nie raz post miał powstać, kołatał się po głowie, ale myśli ulatywały z wiatrem...
Kilka dni temu była piąta rocznica blogowania. Nadal nie mogę uwierzyć, że to aż tyle. Dziękuję za Wasze serduszka, które były i są ze mną.
Tradycyjnie muszą być statystyki:
375 wpisów na blogu
225 obserwatorów (co jest zupełnym zaskoczeniem przy tak małej mojej aktywności, miód na serce, że nie uciekacie)
Nie może się obyć bez "cukierasów" dla Was i tu ujawnia się moje nieprzygotowanie - nie ma grafik, napiszę Wam tylko co mam do rozdania. Pierwsza nagroda to książka kulinarna
Druga nagroda to lalka Barbie Loves the Ocean - pierwsza lalka wykonana z plastiku z recyklingu. Nie jest to wysoka półka, ale idea szlachetna. Możecie ją zatrzymać dla siebie czy też przekazać dziecku, zostawiam Wam możliwość wyboru.
Do pierwszej i drugiej nagrody dołożę jakieś niespodzianki.
Trzecia nagroda to zupełna niespodzianka.
Niestety tym razem nie będzie niczego wykonanego przeze mnie.
Wzorem ubiegłorocznej zabawy - nie ma żadnego banerka. W komentarzu proszę wpisać cyfrę (1, 2, 3), w którym losowaniu chcecie wziąć udział. Nie ma ograniczeń, można brać udział we wszystkich losowaniach lub jednym, wybranym, albo w dwóch. Mam cichą nadzieję, że znajdą się chętni. Zapisy trwają do 09.09. Po tym terminie wybiorę zwycięzców rozdawajki. Zła wiadomość jest taka, że zastrzegam sobie możliwość wysyłki do końca roku. Przepraszam, ale po prostu nie wiem, jak i kiedy to ogarnę.
Teraz trochę prywaty. Psychicznie ciut poprawy, wyniki jedne lepsze, drugie gorsze, ale mam nadzieję, że da się z tym jeszcze coś zrobić. Niestety nie da się odstawić leków, które bardzo szkodzą mi na wątrobę. Zostanę na ścisłej diecie do końca życia. Od przeciągu i zawiania dopadło mnie zapalenie ucha i zatok, ale co tam, mało było jeszcze. W niedzielę jadłam borówki i obsypało mnie uczulenie. Można powiedzieć kolorowo u mnie, ale nie tak jak bym chciała. Tak nieszczęśliwie wygląda moja facjata:
Z innej beczki: Dokładnie tydzień temu moja mama otarła się o śmierć. Nie może pracować ani nic dźwigać, co dla niej jest karą, bo jest bardzo pracowita i nauczona ciężkiej pracy, bo pochodzi z gospodarstwa, a kiedyś nie były one tak zmechanizowane, jak obecne. Szczęście w nieszczęściu, nadal mogę cieszyć się Jej obecnością, ale bardzo się o nią boję. Za miesiąc ma przyjść Jej bardzo ważny wynik. Po drodze czekają nas jeszcze sprawy urzędowe i wizyty lekarskie. Tonę w zapiskach, żeby to wszystko ogarnąć. Dodatkowo mamy problem z niesumiennymi fachowcami, którzy rozgrzebali kilka prac, a tygodniami ich nie ma. Czekamy też za drugą ekipą, która ma zająć się czymś innym.
Przepraszam, że nie odwiedzam Waszych blogów, ale brakuje czasu, który wolę poświęcić na rozmowy z mamą. Jesteście w mojej pamięci i tęsknię. Pozdrawiam Was serdecznie i jeszcze raz zapraszam do udziału w rozdawajce. - Lenka
czwartek, 5 sierpnia 2021
Sierpniowe zapowiedzi Wydawnictwa Psychoskok
W sierpniu nakładem Wydawnictwa Psychoskok ukażą się dwie nowości:
Autor: Peggy Brownsobota, 31 lipca 2021
Letnie party
Witam się z Wami wraz Baśką.
Dziewczyna ubrana jest w sukienkę od Pani Natalii. Torebka i opaska też od tej Pani. Strój ma idealny na letnie party.
W moim spisie to
lalka nr 2
Barbie nr 2
Baśka to jedna z moich ulubienic, zawsze stoi na wierzchu i dość często zmienia stroje. Niestety trudno ją zidentyfikować, bo wyprodukowano dużo podobnych, a ja dość często mam lalki z drugiej ręki. Mogę jedynie napisać, że ma mold (twarz) Millie. Imię to skojarzenie od Barbie, czyli typowa Baśka.
Bardzo Wam dziękuję za zostawione komentarze oraz że zaglądacie, gdy nie nie ma. Niestety znów narobiłam sobie zaległości w zaglądaniu na Wasze blogi i zapowiada się, że za kilka dni przeskoczę pewien okres.
Gdzie byłam, gdy mnie nie było? Pochłonęło mnie załatwianie spraw prywatnych i bieganie po przechodniach. Przyszły tydzień deja vu - powtórka z rozrywki. Jak mnie nie ma, oznacza to kolejne kłopoty.
Jestem w trakcie totalnej zmiany diety - ścisła dieta z przewagą warzyw. Zastanawiam się jeszcze nad wizytą u dietetyka. Może znacie jakieś strony z artykułami dla cukrzyków? U mnie w sklepach słaby wybór.
Przesyłam Wam milutkie pozdrowienia. - Lenka
P.S. To nie są lalki z mojego dzieciństwa, niestety moje poszły dalej w świat. Jedni kolekcjonują znaczki, książki czy antyki itd. Ja raczej na miano kolekcjonerki nie zasługuję. Może raczej jestem miłośniczką. Pozwalają mi się one oderwać od trudnej rzeczywistości, w pewny sensie mają rolę terapeutyczną.
czwartek, 15 lipca 2021
Zakręcona znajomość - Justyna Leśniewicz
Tytuł: Zakręcona znajomość
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 288
Format: 142x205 mm
ISBN: 978-83-961331-2-0
To moje pierwsze i zarazem bardzo udane spotkanie z twórczością Justyny Leśniewicz. Młoda autorka ma na swoim koncie kilkanaście tytułów.
"Zakręcona znajomość" napisana jest z perspektywy głównej bohaterki - trzydziestoletniej Patrycji Nowak mieszkającej we wsi Leśniwce.
"Dobijała mnie mentalność ludzi we wsi, nikt nikogo nie pytał wprost. Tylko wszystkie informacje usiłowano uzyskać od sąsiadów, a potem wychodziły plotki tak wielkie, że wstyd powtarzać."
Kobieta uważana jest za starą pannę, bo nie ma męża ani dzieci, posiada jedynie psa wabiącego się Kaja. Matka Pati naciska ją, by zmieniła stan cywilny. Czy knująca za plecami córki kobieta osiągnie swój cel?
Zdradzę Wam jedynie, że wskutek wypadku kobieta poznaje mieszkającego w Warszawie Adama Poniedzielskiego. Do czego doprowadzi znajomość z mężczyzną posiadającym syna i obrączkę na palcu? Czy ich relacja z góry skazana jest na niepowodzenie, a może uda się ułożyć puzzle życia bohaterów? Odpowiedzi poszukajcie w tej pełnej tajemnic książce.
Duży plus dla autorki za poruszenie trudnego tematu dotyczącego dawców szpiku. Warto by zdrowe osoby pomyślały o rejestracji w DKMS jako potencjalni dawcy.
"Przecież to nic nie kosztuje, a może uratować ludzkie życie."
"W ludziach jednak było dobro, choć czasami trzeba było pobudzić ich do działania."
Mogę Was zapewnić, że książka jest znakomita. Porwała mnie od pierwszych stron, pozwoliła oderwać się od codzienności i poczuć dobre emocje. Powieść napisana jest lekkim językiem i przyjaznym dla oczu drukiem. Książka trzyma w napięciu, pełna jest życiowych mądrości. Idealna lektura na letnie dni.
Bardzo dziękuję Wydawnictwu za egzemplarz do recenzji.
niedziela, 4 lipca 2021
Spis lalek - 1. Maja
sobota, 26 czerwca 2021
Tu i teraz
Witajcie po dłuższej przerwie.
Bardzo dziękuję, że większość z Was została mimo wszystko. Dziękuję też osobom, które wspierają mnie dobrym słowem.
Ileż to razy chciałam napisać do Was kilka słów, ale sił brak. Nieraz tekst wpisu powstawał w głowie, a następnego dnia nie było po nim śladu.
Część z Was miała rację, że potrzebuję pomocy psychiatry i przyznam się, że z niej korzystam. Mam silne leki na noc (mimo to i tak nie pamiętam, kiedy przespałam całą noc), a na dzień jestem w trakcie doboru leków - jeden podnosił mi puls tak wysoko, że nie byłam w stanie nic robić, większość czasu musiałam leżeć, po drugim dostałam silne zawroty, teraz trzecie podejście, ale trzeba czasu, żeby były efekty. Mam też zmiany w czterech stałych lekach. Czuję się jak na jakiejś karuzeli. Organizm nie może się ustabilizować, ogólnie ze zdrowiem źle.
Mimo wszystko chcę i będę próbowała się przełamać i wrócić do blogowania. Najpierw do pisania, później stopniowo do czytania Waszych wpisów. Chcę też wrócić do recenzowania książek. Robienie kartek i inne rękoczyny na chwilę obecną nie dla mnie, może kiedyś... Nigdy nie mów nigdy. Ciut ruszyło w sprawie lalek - jedne odeszły, ale zawitały inne. Kiedyś kilka osób prosiło mnie o policzenie ich liczby. Na chwilę obecną rozpanoszyły się po pokojach, ze mną jest tylko kilka. Doszłam jednak do wniosku, że chciałabym wiedzieć, ile ich faktycznie jest. Spróbuję przeprowadzić ich spis, pokazując po jednej lub kilka lalek. W ten sposób będzie okazja, by skreślić choć kilka słów do Was.
Chciałabym żeby ten blog ożył, by odnowiły się kontakty, by osoby tu zaglądające były aktywne w komentarzach. Czas pokaże jak się wszystko potoczy... Zostawiam Wam bardzo życiowy cytat.
















